środa, 25 czerwca 2014

Nowy rozdział

Tak dawno mnie tu nie było... Szczerze mówiąc zapomniałam o moim blogu, bo od kiedy Facebook stał się integralną częścią życia socjalnego, człowiek się powoli przestawił.

Dziś jednak zadecydowałam odnowić moją aktywność na blogu. Dlaczego dziś? Cóż, życie to łańcuch zdarzeń, które następując po sobie powodują określone reakcje. Dziś w pracy jadłam obiad z koleżanką i zaczęłyśmy rozmawiać o nauce i mojej nierozpoczętej magisterce w wiecznym stadium przygotowania... Omówiłyśmy temat raczej dogłębnie i stwierdziłam, że na pewno wybiorę się do doradcy naukowego po pomoc w wybraniu odpowiedniego dla mnie kierunku studiów magisterskich. W trakcie rozmowy wyszło, że moja kreatywna strona nie ma upustu w pracy, którą wykonuję. A między słowami wychwyciłam jej komentarz, że jeżeli zarzuciłam moje ciągoty pisarskie, to powinnam do nich powrócić. Tu pojawił się dylemat: w jakim języku??? Polski wydaje się nasuwać jako pierwszy z oczywistych powodów, niemniej jednak rozwojowi lingwistycznemu bardziej służyłoby pisanie po islandzku.

A po co pisać, nie wiedząc, czy ktoś to w ogóle przeczyta? Może po to, aby poukładać myśli i wrzucić je w przestrzeń. Powrócić do nich potem i zauważyć coś, albo nic, ale pisanie zawsze sprawiało mi przyjemność i ulgę.

Kiedyś stworzyłam tego bloga dla rodziny, z tęsknoty, z chęci podzielenia się przeżyciami na obczyźnie. Potem nastąpił rozwód, a wraz z nim nieodwracalne zmiany w naszej rodzinie. Nic już nie jest tak jak wtedy, tak jak było w moim ostatnim poście o wybuchu wulkanu. Tak wiele wydarzyło się i zmieniło, że pisanie o tym nie miałoby teraz sensu, a może raczej należy tę przeszłość odstawić na półkę, jak książkę, która potrzebuje odpocząć.

Czasami mam jednak ochotę coś napisać o chwilach, z których składa się moje życie, dlatego przerobiłam trochę mojego bloga, nadałam mu nowe imię. Poprzednie posty zostawiłam, bo przeszłość jest częścią mnie i na tych stronach zachowane są szczęśliwe chwile, więc nie ma sensu się ich pozbywać.

Będę tu czasem powracać i pisać o chwilach. Z nich składa się moje życie. I o ulotności. O tym jak ocenia mnie czas.