A to detal pięknego obrazu, który wisi na ścianie w salonie Saliki. Bardzo mi się podoba.
poniedziałek, 24 listopada 2008
Egzaminy
No i nastała ta straszna chwila... W czwartek pierwszy egzamin z fonetyki... potem jeszcze cztery, ostatni 11. grudnia. W ubiegłym tygodniu uczyłam się z koleżankami. Fajnie było, ale jak to baby, połowę czasu przepuściłyśmy na pogaduszki, haha!
Mila w trakcie odrabiania pracy domowej.
Moje nowe koleżanki: Salika z Tajlandii i Mila z Ukrainy.
Salika ugotowała nam pyszną tajlandzką potrawę na lunch. Za każdym razem wychodzę od niej przejedzona!
A to detal pięknego obrazu, który wisi na ścianie w salonie Saliki. Bardzo mi się podoba.
A to detal pięknego obrazu, który wisi na ścianie w salonie Saliki. Bardzo mi się podoba.
niedziela, 23 listopada 2008
Break Jam
Wiktorowi idzie coraz lepiej w szkole tańca i w ten weekend tancerze break mieli Break Jam, czyli party i zawody taneczne. W breaku zupełnie nie liczy się wiek, ale umiejętności, czyli szybkość, płynność ruchów i figury taneczne. Wiktor zna już podstawowe kroki, teraz pracuje nad figurami takimi jak stanie i obroty na głowie, chodzenie na rękach, różne figury wymagające większego treningu siłowego i praktyki. Widać, że taniec go wciągnął i chce kontynuować i być coraz lepszym.

A tak tańczył na konkursie. W breaku taniec to "battle" czyli "bitwa". Ten kto jest lepszy pokonuje przeciwnika i przechodzi dalej.
Natasha wręcza Wiktorowi medal i dyplom.
A to już po konkursie, dumny Wiktor ze swoimi trofeami.
Tak Wiktor tańczył w sobotę wieczorem przed konkursem.
Wszyscy tancerze stoją w kręgu i dopingują się nawzajem, kiedy każdy z nich po kolei tańczy na środku. Po prawej stronie zdjęcia w zielonej czapce stoi Natasha, ich instruktorka.
Lisa, moja przyjaciółka wczoraj zrobiła mu "cornrows", raperskie warkoczyki.
A tak tańczył na konkursie. W breaku taniec to "battle" czyli "bitwa". Ten kto jest lepszy pokonuje przeciwnika i przechodzi dalej.
sobota, 15 listopada 2008
9 urodziny Wiktora
Wczoraj wieczorem mieliśmy w domu przyjęcie z okazji 9 urodzin Wiktora. Przyszły prawie wszystkie dzieci z klasy, oprócz trojga.
Stół oczekujący na małych gości.
Mistrz Yoda zrobiony z balonów! Zrobił go David, nasz kolega, który przyszedł wczoraj pomóc nam w organizacji urodzin.
David jest rysownikiem i na prezent dla Wiktora narysował jego portret jako rycerza Jedi (Gwiezdne Wojny). A ja nie rysuję aż tak dobrze, więc upiekłam ciasto. jest to planeta Mustafar z III części Gwiezdnych Wojen, na której wydarzyła się decydująca walka pomiędzy Obim Wan Kenobim i Anakinem Skywalkerem.
A to jest właśnie ten rycerz Jedi, Wiktor Skywalker.
Potem była bitwa. Wszyscy mieli miecze z balonów. Czułam się prawie jak na wojnie.

Potem była gra Twister...

... a następnie pizza i gofry. Od lewej w dół i dookoła: Nasti, Valgerdur, Aaron, Lilja, Olli, Pablo, Wiktor i Rafał.
Nasti, Wiktor, Rafał i Pablo.
Zgodnie z islandzkim zwyczajem, Wiktor musiał najpierw przeczytać wszystkie kartki urodzinowe, a potem dopiero mógł otworzyć prezenty.
... a następnie pizza i gofry. Od lewej w dół i dookoła: Nasti, Valgerdur, Aaron, Lilja, Olli, Pablo, Wiktor i Rafał.
Subskrybuj:
Posty (Atom)