poniedziałek, 24 listopada 2008

Egzaminy

No i nastała ta straszna chwila... W czwartek pierwszy egzamin z fonetyki... potem jeszcze cztery, ostatni 11. grudnia. W ubiegłym tygodniu uczyłam się z koleżankami. Fajnie było, ale jak to baby, połowę czasu przepuściłyśmy na pogaduszki, haha!Mila w trakcie odrabiania pracy domowej.
Moje nowe koleżanki: Salika z Tajlandii i Mila z Ukrainy.Salika ugotowała nam pyszną tajlandzką potrawę na lunch. Za każdym razem wychodzę od niej przejedzona!A to detal pięknego obrazu, który wisi na ścianie w salonie Saliki. Bardzo mi się podoba.

Brak komentarzy: