czwartek, 24 lipca 2014

Dalej

Życie toczy się dalej. Jednym z moich bolesnych odkryć na temat życia jest to, że nie czeka, nie zatrzymuje się nawet na chwilę. Myślę, że dlatego tak kocham fotografowanie. Bo fotografia to pozór zachowania chwili. Jej już nie ma, ale jest jej obraz, a patrząc na niego pamiętam. Czasem nawet zapach, dotyk, smutek lub dumę.

Jestem sentymentalna i romantyczna. Od czasu do czasu kocham rozpamiętywanie.

Poszliśmy wczoraj na spacer. Od naszego ostatniego spaceru minęło 2  i pół roku. Szliśmy przez las koło Perły i nagle usłyszeliśmy przelatujący nisko samolot. On zatrzymał się i spojrzał w górę, ja też. Patrzyliśmy aż przeleciał nad nami. Spojrzałam wtedy na niego. Potem znów na samolot. W duszy zrobiłam mu zdjęcie jak patrzy na samolot. Poczułam się normalnie od 5 lat.

Dlaczego nigdy nie zrobiłam mu zdjęcia jak patrzył na samoloty?

Może dlatego, że 5 lat temu byłam kiepskim fotografem. Może nie najgorszym, ale nie wiedziałam o fotografii tyle ile wiem teraz, a o życiu też niewystarczająco.

Ostatnio ktoś zauważył moje fotografie. To dodaje mi pewności, że moja wrażliwość i miłość do świata prześwituje do innych. Tak wiele chciałabym czasem powiedzieć, ale nie potrafię. Jak wdzięczna jestem Bogu za... życie i za aparat fotograficzny. Za pamięć fotograficzną, za wiele szczęścia w życiu i za Jego przebaczenie, nawet gdy ja nie potrafię sobie przebaczyć.

Dlaczego pozwalam czasowi przepływać miedzy palcami jak wodzie. Dlaczego pozwoliłam sobie na niezrobienie mu zdjęcia jak patrzy na samoloty?

Jestem okaleczoną osobowością. Jestem matką nastolatka i ciężko upośledzonej dziewczynki. Jestem doradcą do spraw zatrudnienia. Jestem członkiem rodziny składającej się z ludzi o wielkich sercach ale nie potrafiących kierować się rozumem. Nie do końca potrafiących kierować się rozumem.

Popełniłam błąd. Nie wiedziałam, nie rozumiałam istoty życia. Tu i teraz. Mam tylko tu i teraz.

Tu i teraz nie ma go. Jest tylko zdjęcie w mojej głowie. I nie mogę go wymazać.

Czasem nie ma drugich szans.

Nie wiem, czy jeszcze kiedyś zrobię ci to zdjęcie. Może czas przepłynie do tego dnia, jak woda i wtedy zrobię ci to zdjęcie, wywołam, powieszę na lodówce jako dowód, że miałeś rację. Pewne rzeczy się nie zmieniają a miłość jest na zawsze.

Brak komentarzy: