Po wakacjach nie robiliśmy nic specjalnego, ja wróciłam do szkoły, mam dużo nauki, Paweł nawał pracy, a Wiktor ciągle gra w piłkę. Oto kilka zdjęć z ostatnich tygodni.
W zimę częściej niż latem chodzimy karmić ptaki.

Mąż czasem wpada do domu w ciągu dnia, jeżeli ma jakieś zlecenie niedaleko. Jak widać, pracuje bardzo ciężko.(((( Tu było zdjęcie Pawła z twarzą pokrytą białym kurzem, usunięte z powodu przerażenia znajomych i rodziny. ))))
Wiktor czasem chodzi na stadion na mecze, kibicować islandzkiej drużynie narodowej.
W październiku odwiedziły nas koleżanki: Sarah z Anglii i Anjali z Irlandii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz