Oto nasze wielkanocne specjały: babka cytrynowo-cynamonowa i szynka barania hángikjöt.

W sobotę po południu odwieźliśmy Helenkę do Ólöf i pojechaliśmy odwiedzić naszych znajomych, którzy wynajęli domek za miastem. Ko-Leen jest z Kanady, a Davíð z Islandii. Mają dwóch synów: Casper ma 7 lata, Stefán 4 lata. Wiktor spotkał Caspra na placu zabaw w ubiegłe lato. Wtedy Wiktor jeszcze nie mówił po islandzku, więc Casper, który mówi po angielsku stał się szybko jego najlepszym kolegą. Niedługo potem spotkałam jego mamę i tatę. Wtedy mieszkaliśmy badrdzo blisko siebie i spotykaliśmy się prawie codziennie. Teraz mieszkamy trochę dalej, ale i tak się spotykamy.
Domek, który wynajęli jest niedaleko od Reykjaviku, jakieś pół godziny drogi, bardzo ładnie położony na zboczu małej góry. Roztacza się z niego niesamowity widok, jest gorący basenik, grill, wszystkie wygody.

Wiktor i Stafan kąpali się, a Paweł, Davíð, Casper i suczka Rósa weszli na górę i robili zdjęcia.


Jedliśmy pieczone żebra baranie i Rósa dostała pyszną kość. Rósa to czystaj rasy Islandzki Pies Pasterski ( Icelandic Sheep Dog).
Baranie żebra i polskie piwo.
Ko-Leen, ja, Davíð.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz