
Tata i mama przylecieli wczoraj późnym wieczorem. Na samolot oczekiwało bardzo wielu Polaków. Nasi wyszli jako jedni z pierwszych. Do domu dotarliśmy około 2 rano. Dzisiaj głównie odpoczywaliśmy, bo ostatnia noc była nieprzespana. Rano pojechaliśmy na przejażdżkę dookoła Reykjaviku a po południu poszliśmy do ogrodu botanicznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz