sobota, 12 lipca 2008

Malowanie paluszkami

Helenka regularnie przynosi z przedszkola obrazki. Ólöf odkilku miesięcy uczy ją malować specjalną farbą do malowania paluszkami.

Pierwszy obrazek, co to jest, na mojej ręce?
A teraz rozmazujemy wszystko po papierze...
... a następnie przyklepujemy i rozpłaszczamy...
To następna lekcja, Hela już nie boi się farby.
Czasem można nią malować, ale czasem można ją też jeść...
...nawet jeżeli Ólöf twierdzi, że to nienajlepszy pomysł!
Zastanawiam się, ładnie mi wyszło? Chyba nie jest źle, wszyscy mówią, że im się podoba!Na koniec trzeba się porządnie umyć, szczególnie, że farba jest nawet we włosach!

Brak komentarzy: