środa, 7 października 2009

Keilir

Naszą ostanią letnią przygodą był wypad na Keilir. Jest to nieduża góra (379 m) niedaleko od stolicy, na półwyspie Reykjanes. Samo wejście na nią nie trwa długo, ale najpierw trzeba do niej dojść przez pole lawy.

Na tę wyprawę wybraliśmy się w dobrym towarzstwie: z Rufinem, Sylwią i Nasti.

Wspinaczka nie jest długa, ale intensywna i trudna, bo w pewnym momencie zbocze góry zamienia się w grząski żwir.
Dla wytrwałych w nagrodę były ciasteczka i piwo (tylko dla dorosłych oczywiście).
Jak widzicie Wiktor ma nowy styl pozowania do zdjęć.
Po zejściu z góry świętowaliśmy dokonanie w domu przy grillu.

1 komentarz:

Gatto999 pisze...

Ciao from Italy =^.^=