Na początek powiem, że pustki na naszym blogu wynikły z powodu naszych ostatnich chorób. Od stycznia Hela była chora kilka razy, a od 3 tygodni wzięło nas wszystkich po kolei. Mam nadzieję, że tak się wychorowaliśmy, że wszelkie plugastwa zostawią nas w spokoju przynajmniej na jakiś czas.
Wigilię Bożego Narodzenia po raz pierwszy spędziliśmy sami, tylko nasza czwórka.
Helenka już od rana podkradała się do choinki...

Te oto piękne wycinanki zrobił Wiktor i udekorował nimi okna w całym domu.

A to my po kolacji, przed rozpakowaniem prezentów, za które jeszcze raz serdecznie dziękujemy!

Ólöf i Mummi podarowali Wiktorowi kilka wspaniałych gadżetów jego ulubionej drużyny piłkarskiej.

Wiktor, zupełnie niespodziewanie, dostał również bardzo piękny flet!

A oto niektóre z prezentów Helusi:
A w pierwszy dzień świąt rano, Helcia próbowała, czy może bomki dałoby się zjeść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz