poniedziałek, 4 lutego 2008

Boludagur i sprengidagur

Boludagur oznacza dosłownie "dzień kulki". Jest to nic innego jak polski tłusty czwartek, tyle, że tutaj jest to poniedziałek i zamiast pączków i faworków je się ptysie. Są to najróżniejsze ptysie: z kremem śmietankowym, truskawkowym, z polewą czekoladową, karmelową, posypane cukrem pudrem, wiórkami kokosowymi, z ciasta jasnego lub czekoladowego... Szczerze mówiąc, nie przepadamy za nimi, są okropnie przesłodzone, ale trzeba zjeść przynajmniej jednego, żeby tradycji stało się zadość. Od piątku dostaliśmy już dwa pudełka ptysiów. W zwyczaju jest zanieść ptysia swoim przyjaciołom, rodzinie, zaprosić kogoś na kawę i ciastko. Boludagur przypada zawsze 7 tygodni przed Wielkanocą, zawsze w poniedziałek. Na kolację też powinno się zjeść coś okrągłego, np pulpety rybne, albo mięsne.

Następnie, we wtorek jest sprengidagur, to dzień w którym je się grochówkę i solone mięso. Jest to zwyczaj jeszcze z czasów bardzo zamierzchłych, kiedy Islandia była krajem katolickim. Solone mięso, jest to baranina marynowana w dużej ilości soli na stary sposób. Tak je przechowywali Wikingowie i do dziś jest to dosyć powszechny sposób marynowania mięsa. Na takim mięsie gotuje się grochówkę, potem wyjmuje się mięso, kroi w duże plastry i zjada się na kolację. Trzeba zjeść dużo, bo sprengidagur oznacza "dzień pękania".

Brak komentarzy: