Zima w Kroczewie też jest piękna. Nasza ostatnia zima tam spędzona była super. Co prawda Hela dużo chorowała, ale poza tym było ok. Pamiętam góry śniegu na drogach i zaspy w naszym ogródku. Pamiętam, że woziliśmy Wiktora do szkoły na sankach. Raz udało nam się nawet przewieźć Helę, ale bardzo się bała.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz