piątek, 26 grudnia 2008

Gwiazdka w Lyngás

Co roku kilka dni przed Bożym Narodzeniem mamy świąteczny bal w Lyngas. Wszystko jest pięknie udekorowane, jest orkiestra grająca kolędy, przy których dzieci tańczą wokół choinki. Potem przychodzą Mikołaje i rozdają dzieciom prezenty, a na koniec wszyscy rozchodzą się do swoich klas aby posiedzieć, podjeść smakołyki przygotowane przez Kristianę, znakomitą kucharkę. Lyngas, to wspaniale miejsce, znamy większość osób i czujemy się tam prawie jak w domu.Pięknie udekorowany korytarz.


Orkiestra przygrywała do tańca.

Oto Agga, pani, która zajmuje się Helenką popołudniami.
Wiktor miał okazję pogadać ze starym dobrym znajomym.
Dla Heli najważniejsze u Mikołajów były brody, za które zawzięcie ciągnęła.

Wiktor zachowywał się jak wzorowy brat, tańczył z Helusią dookoła choinki.

Po tańcach można było sobie podjeść. Powyżej, islandzkie ciasto chlebowe.

Dla Wiktora najfajniejsze było leżenie na łóżku wodnym pod stosem poduszek.

Brak komentarzy: